zaproszenie dla rodziców + prośby o błogosławieństwo TEKST 1 Kochana Mamo, Kochany Tato, Szliście z nami przez całe nasze życie, chroniliście przed złem, dawaliście ciepło i otuchę, uczyliście trudnej sztuki życiowej mądrości, zaszczepialiście w nas Wasze piękno i wartość, kochaliście, wspieraliście oddając nam swe serce. Forum Par Młodych, moda ślubna, suknie ślubne, organizacja ślubu w Łodzi. Forum Weselne miasta Łodzi :: Zobacz temat - Błogosławieństwo Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci . Jaka jest nauka i tradycja katolicka w temacie błogosławieństwa przez świeckich. Proboszcz poprosił mnie, bym przyszedł na Eucharystię dla dzieci i pomógł mu udzielać Komunii Świętej, bo jest dużo ludzi, a nie będzie drugiego księdza. Zgodziłem się, ale przypomniałem sobie, że miałem kilka przypadków, że rodzice prosili Błogosławieństwo - English translation, definition, meaning, synonyms, antonyms, examples. Polish - English Translator. A Błogosławieństwo- jest przyjęte, że być powinno. To moim zdaniem niedołączny i jeden z ważniejszych elementów ceremonii zaślubin. Myślę, że rezygnacja z Błogosławieństwa może też sprawić rodzicom przykrość. Właściwie każdy z rodziców marzy o tym, by móc pobłogosławić własne dziecko na nową drogę życia. Przed wyjściem do kościoła dziecko prosi o błogosławieństwo rodziców: Matka: Ukochane dziecko! Na chrzcie świętym już stałeś (aś) się dzieckiem Bożym. Dziś Chrystus Pan zamieszka w Tobie jak w żywej świątyni. Niech radość tego dnia opromieni całe Twoje życie. Maryja, Matka Jezusa, niech strzeże w Tobie Pana Jezusa. Ślub. Wielkie wydarzenie. Dwoje kochających się ludzi staje przed sobą i obiecuje sobie dozgonną miłość. Wielkie radosne wydarzenie. Narzeczeni często skupiają się na tym, żeby zorganizować huczną imprezę z wieloma atrakcjami dla gości, wspaniałą muzyką i pysznym jedzeniem. Jednak oprócz udanej zabawy nie należy zapominać o kwestiach formalnych. Czy wszystko jest takie Wysłany: Sro 22 Kwi 2009, 18:07 Temat postu: Slub cywilny a błogosławieństwo. Witam mam pytanie.. zamierzamy z narzeczonym wziąc slub cywilny a jakiś czas pózniej kościelny.. zastanawiam się nad jedną sprawą.. czy przed ślubem cywilnym jest błogosławienstwo rodziców? czy tylko przed kościelnym.. trochę dziwnie bedzię jak Błogosławi się potrawy podczas Wielkiej Soboty, przedmioty, np. różańce, skarbczyki, święte obrazy, samochody lub też miejsca, takie jak: nowo wybudowane domy, szkoły, urzędy czy kościoły. Także rodzice przed ślubem błogosławią narzeczonych, którzy mają wstąpić w związek małżeński. Ślub cywilny traktowany jest czasem, nieco ogólnikowo i powierzchownie, jako ślub mniej ważny niż kościelny. A ponieważ jest mniej doniosłym wydarzeniem nie powinno się ubierać do niego tradycyjnej sukni ślubnej i urządzać wesela. Są to przekonania uzależnione od kwestii religijnych i bezpodstawne jest traktowanie ich jako prawd jaFlfJn. Wesele - przejdź na portal || Forum ślubne | Suknie ślubne | Komis sukien ślubnych | Zapowiedzi Portal Ślubno Weselny FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Go to Forum Forum Ślubne Strona Główna -> Zwyczaje i tradycje Błogosławieństwo przez rodziców Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 Następny Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat Autor Wiadomość jokaPoczątkujący Dołączył: 09 Paź 2008Posty: 50Pomocy: 1Skąd: Jelenia GóraData ślubu: 01-08-2009Wiek: 36 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 7:12 pm Temat postu: Błogosławieństwo przez rodziców Nie moge znaleść takie temetau, jeżeli już jest to przepraszam.... jak to wogóle wygląda i co rodzice powinni powiedzieć??_________________[img] otrzymał punkt pomocy za ten post. Powrót do góry Dołączył: 10 Maj 2008Posty: 7775Pomocy: 8Skąd: SzkocjaData ślubu: 38 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 7:19 pm Temat postu: Nasi mówili, ze zycza nam wszytskiego najlepszego itd. Zadnych regułek nie mieli, tak kazdy od serca powiedział nam [img] Powrót do góry jokaPoczątkujący Dołączył: 09 Paź 2008Posty: 50Pomocy: 1Skąd: Jelenia GóraData ślubu: 01-08-2009Wiek: 36 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 7:27 pm Temat postu: Ostatmio widziałam, jak młodzi klęczeli przed rodzicami i całowali krzyż... pierwszy raz coś takiego widziałam??_________________[img] Powrót do góry Dołączył: 10 Maj 2008Posty: 7775Pomocy: 8Skąd: SzkocjaData ślubu: 38 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 7:31 pm Temat postu: No tak. Rodzice pobłogosławili nas wodą swięconą, my sie przezegnalismy i pozniej całowaliśmy [img] Powrót do góry RasaduNałóg Dołączył: 13 Lip 2008Posty: 4244Pomocy: 8Skąd: PszczynaData ślubu: 35 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 7:31 pm Temat postu: ja nie pamietam co mówili ale napewno zrobili krzyż i chyba na czole też ... hmmm zresztą nie pamietam, musze zobaczyc na filie _________________[url= Powrót do góry andżelinaUltra fanatyk Dołączył: 04 Lis 2008Posty: 15415Pomocy: 55Skąd: śląskieData ślubu: 33 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 7:41 pm Temat postu: W naszych stonach błogosławieństwo wygląda tak, że młoda para klęczy i po kolei podchodzą do nich rodzice obu stron. Trzymając obie ręce nad głową wypowiadają słowa błogosławieństwa (jeśli znają jakąś formułkę, a jeśli nie to poprostu własnymi słowami: że błogosławią na nowej drodze życia i życzą szczęscia bla bla bla) Na końcu wykonują ręką gest krzyża nad głową lub kciukiem "rysują" krzyż na czole. I tyle Po błogosławieństwie para daje rodzicom kwiaty, a świadkowa przypina młodemu kwiatek czy co tam ma do marynarki (tak samo sobie i świadkowi). wszystko to dzieje się w domu, po wykupinach a przed kościołem U nas chyba też tak będzie taka u nas tradycja. Powrót do góry adzia23 Dołączył: 16 Wrz 2008Posty: 17Data ślubu: 37 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 8:44 pm Temat postu: ja tego nie chce przed własnym slubem, bo to dla mnie zbyt sztuczne, moze do sierpnia zdanie zmienie, ale nie lubie jak ktos falszywie zyczy mi wszystkiego naj, a moi rodzice, no coz.... niezbyt sie ciesza na moj slub, szkoda troche ale zyje sie dalej Powrót do góry epplEkspert Dołączył: 12 Lis 2007Posty: 7521Pomocy: 9Skąd: :)Data ślubu: 7 czerwiec 2008 rok :-)Wiek: 39 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 9:34 pm Temat postu: Adzia a kiedy masz slub i ile masz lat?(wpisz w avatarku) U nas wygladalo to tak: Klęknelismy,rodzice dali nam Krzyż do ucałaowania,zrobili znak Krzyza na czole i powiedzieli do nas parę słow,najbardziej zapadło mi w pamieci to co powiedziala moja Tesciowa:"Jako Twoja nowa Mama błogosłwie Ci na Nowej Drodze życia" Moja ze wzruszenia nie powiedziała nic _________________[img] Wiara czyni cuda... Powrót do góry AbalotZaawansowany Dołączył: 05 Wrz 2008Posty: 1048Pomocy: 2 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 11:13 pm Temat postu: u nas to wyglada tak, ze mlodzi najpierw prosza o blogoslawienstwo na nowej drodze zycia (zazwyczaj wypowiada sie "regułkę" "Kochani rodzice, prosimy was o blogoslawienstwo na nowej drodze zycia"- banalne ale konkret), po czym klękają i rodzice kropią ich wodą swięconą i dają krzyżyk do ucałowania. nie wiem czy w tym momencie cos mowia... chyba cos powinni powiedziec, że blogoslawia, albo ze sie zgadzają, prawda? jakoś nigdy nie wylapalam tego momentu na rozmaitych dvd jakie widzialam.... przed blogoslawienstwem i wejsciem mlodego do domu jest wykupywanie panny mlodej. nooo... to jest caly rytual. nie wyobrazam sobie mojego slubu i wesela bez tych zwyczajow. to straciloby sens. to jest cos wiecej niz przysięga. to rodzaj obrzedu. nie mozna tak po prostu tego wyrzucic. a w gogole to ladnie jak rodzice poblogoslawia na nowej drodze... znaczy, ze dobrze zycza... Powrót do góry LuterAnkaEkspert Dołączył: 18 Gru 2007Posty: 5996Pomocy: 18Skąd: Czerwionka-LeszczynyData ślubu: i 39 Wysłany: Wto Lis 04, 2008 11:35 pm Temat postu: Wykupinom mówię NIE, bo ja żadnym towarem nie jestem i narzeczony mnie kupował nie będzie. Poza tym ja bezcenna jestem A błogosławieństwo... nie wiem jak będzie wyglądało. Chyba klękniemy a rodzice położą na nasz ręce i powiedzą coś od siebie tyle... bez wody święconej i całowania Cię, Bogusiu! [img] Kochamy Cię, Jadziu! [img] Powrót do góry adzia23 Dołączył: 16 Wrz 2008Posty: 17Data ślubu: 37 Wysłany: Sro Lis 05, 2008 5:15 am Temat postu: slub mam w 29 sierpnia 2009 bede miala 24 lata. Powrót do góry jokaPoczątkujący Dołączył: 09 Paź 2008Posty: 50Pomocy: 1Skąd: Jelenia GóraData ślubu: 01-08-2009Wiek: 36 Wysłany: Sro Lis 05, 2008 8:35 am Temat postu: Dzięki dziewczyny za informacje.... bo to moja mama już sie denerwuje Tym błogosławieństwem:)_________________[img] Powrót do góry MigotkaZakorzeniony fanatyk Dołączył: 15 Paź 2008Posty: 13040Pomocy: 7Data ślubu: 05-09-09 Wysłany: Sro Lis 05, 2008 8:59 am Temat postu: [quote="eppl"] Klęknelismy,rodzice dali nam Krzyż do ucałaowania,zrobili znak Krzyza na czole i powiedzieli do nas parę słow,najbardziej zapadło mi w pamieci to co powiedziala moja Tesciowa:"Jako Twoja nowa Mama błogosłwie Ci na Nowej Drodze życia" Moja ze wzruszenia nie powiedziała nic [/quote] rzeczywiście te słowa mogą zapaść w pamięci, fajnie powiedziała Twoja nowa mama u mnie będzie błogosławieństwo z krzyżem i wodą tak już jest to u nas utarte_________________[img] [img] Powrót do góry m_madziaZakorzeniony fanatyk Dołączył: 14 Sie 2008Posty: 12479Pomocy: 19Skąd: Zduńska WolaData ślubu: Chcę o niej zapomniećWiek: 37 Wysłany: Sro Lis 05, 2008 1:08 pm Temat postu: Takie błogosławieństwo od serca a nie jakaś gotowa formułka jest lepsza. U mojej siostry wyglądało tak: Każde z rodziców Błogosławię Was na Nową Drogę Życia w imię Ojca i Syna i Ducha krótkie błogosławieństwo od siebie-> pokropienie wodą święconą (mirtą)-> pocałowanie przez Młodych krzyża. Oczywiście Młodzi przez cały czas klęczeli _________________[img] [img] [img] Moje trzecie dziecko Powrót do góry epplEkspert Dołączył: 12 Lis 2007Posty: 7521Pomocy: 9Skąd: :)Data ślubu: 7 czerwiec 2008 rok :-)Wiek: 39 Wysłany: Sro Lis 05, 2008 5:01 pm Temat postu: Mi sie nie podobalo takie machanie nad czołami mirtem albo jakąś inna gałązka dlatego wymyśliłam to tak (nad wszystkim ja myślałam wiec nad tym tez ),że Rodzice zrobili nam na człolach znak Krzyża Swiętego zamiast tego i ucałowaliśmy Krzyż... Migotka a moja Tesciowa jest bardzo orginalna,wiec błogoslwieństwo też miała orginalne _________________[img] Wiara czyni cuda... Powrót do góry Wyświetl posty z ostatnich: Forum Forum Ślubne Strona Główna -> Zwyczaje i tradycje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 Następny Strona 1 z 9 Skocz do: Możesz czytać tematyNie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietach Suknie ślubne podziękowania dla rodziców Wiązanie krawata Wiązanki ślubne Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group Wesele Tworzenie stron internetowych Błogosławieństwo przed ślubem Autor Wiadomość Dołączył(a): Pn lip 07, 2008 17:10Posty: 3 Błogosławieństwo przed ślubem Mam takie pytanko moze ktos wie po co rodzicom woda swiecona przy blogosławienstwie przed slubem i czy wogoole jest dozwolone zeby rodzice uzywali wody swieconej przy takim blogoslawienstwie. A jesli moga to jak to sie odbywa? Pn lip 07, 2008 19:13 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Nie podam konkretnego punktu, bo nie mam teraz do tego dostępu,ale wprowadzenie do "Obrzędów błogosławieństw" (taka księga liturgiczna) podaje, że rodzice zawsze mogą błogosławić swoje dzieci. Co do wody święconej, to nie jest to jakaś wielka świętość, by nie można było jej używać. Jak najbardziej można i należy, dla podkreślenia znaku. A jak ma się to odbywać? Jak sobie ustalicie. Rodzice mogą wymawiając słowa błogosławieństwa przy imiona poszczególnych Osób trójcy mogą kropić dzieci. Taka książka jak "Rytuał rodzinny" podaje także przebieg błogosławieństwa Młodej Pary- i też mają wodę święconą. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Pn lip 07, 2008 20:35 wlochac Dołączył(a): Pn lip 07, 2008 17:10Posty: 3 Moja mama planowala ze umoczy kciuk i zrobi znak krzyza na czole Pn lip 07, 2008 20:40 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Znak krzyża to może zrobić bez wody, a do wody najlepsze jest kropidło _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Pn lip 07, 2008 20:48 wlochac Dołączył(a): Pn lip 07, 2008 17:10Posty: 3 wiem, ale ona jakos sie tak krepuje bo zawsze to ksiadz z kropidlem ze woli tak bedzie orginalna:) Pn lip 07, 2008 20:52 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Na to nie ma żadnych reguł może i tak zrobić. Nie będzie to nic nie stosownego Ważne żeby pobłogosławiła nową rodzinę _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Wt lip 08, 2008 10:03 genowef Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25Posty: 325 Błogosławieństwo od rodziców to tradycyjny zwyczaj, bardzo piękny i głęboki zresztą. Czymś pięknym jest fakt, że rodzice tym właśnie gestem kończą symbolicznie proces wychowywania swoich dzieci, potwierdzają swoją zgodę na zawarcie małżeństwa przez dzieci i co najważniejsze - udzielają błogosławieństwa. Co do dowolności form: istnieją różne wersje rytuału, można wybrać najbardziej odpowiadającą i w miarę możliwości trzymać się jej. Sam gest błogosławieństwa powienien jechać odpowiadać stanowi rodziców, którzy nie są duchownymi, właściwą formą udzielania błogosławieństwa jest więc znak krzyża na czole. Znaki krzyża czynione dłonią niczym duchowni, maczanie palców w wodzie święconej jest nieuprawnione. _________________wiara to pewność bez dowodu Wt lip 08, 2008 10:31 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 genowef napisał(a): Znaki krzyża czynione dłonią niczym duchowni, maczanie palców w wodzie święconej jest nieuprawnione. Tu się nie zgodzę, bo nie jest to gest zarezerwowany duchownym. A błogosławieństwo w imię Trójcy jak najbardziej rodzice mogą uczynić. Dlatego można i użyć kropidła, i błogosławić wyciągając nad dziećmi rękę. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Wt lip 08, 2008 14:03 Justyna25 Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 11:58Posty: 105 Błogosławieństwo Moja Mama będzie nas " kropić" kropidłem lub gałązkami mirtu zamoczonymi w odzie świecone Wt lip 08, 2008 14:18 genowef Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25Posty: 325 Wyciąganie nad dziećmi dłoni i używanie kropidła to coś innego niż znaki krzyża czynione dłonią niczym duchowni (diakoni, prezbiterzy, biskupi). A znaki krzyża palcami umoczonymi w wodzie święconej jest po prostu bez sensu. _________________wiara to pewność bez dowodu Wt lip 08, 2008 14:20 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 A ja nadal twierdzę, że błogosławieństwo w takiej formie jak czynią to duchowni jest dopuszczalne. Chyba, że pokażesz mi przepis mówiący że ten gest jest zarezerwowany wyłącznie dla duchownych. W przypadku błogosławieństwa rodziców, mają oni takie same prawo błogosławić swoje dzieci jak duchowny błogosławić swoje owieczki. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Wt lip 08, 2008 14:24 genowef Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25Posty: 325 W pracy jestem i nie mam w domu neta, ale w "Rytuale rodzinnym" wyraźnie jest napisane, że błogosławieństwa udziela się poprzez nakreślenie znaku krzyża na czole. Wiem co piszę, kilkanaście dni temu żeniłem się i takie szczegóły były ustalane. Można narzeczonym podać krzyżyk do ucałowania i zastosować pokropienie wodą święconą. _________________wiara to pewność bez dowodu Wt lip 08, 2008 14:48 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 ja też mam Rytuał rodzinny, ale merytoryczność tego opracowania jest dla mnie wątpliwa. Bo jak mi ktoś napisze, że błogosławieństwo domu, czy modlitwa przed posiłkiem to "małe sakramenty" to ja wątpić zaczynam w taką książkę... _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Wt lip 08, 2008 15:04 andrea Dołączył(a): Śr cze 13, 2007 12:14Posty: 113 Mnie i męża rodzice (oraz żyjąca babcia i dziadek, a nawet moja chrzestna) błogosławili przed ślubem znakiem krzyża kreślonego na czole, dali nam także krzyż do ucałowania a póżniej wszystkich obecnych moja mama skropiła wodą święconą takim "kropidełkiem" z mirtu. Juz przecież w trakcie chrztu rodzice i chrzestni kreślą znak krzyża na czołach maluszków i pamiętam, że przed 1 Komunią świętą byliśmy błogosławieni przez rodziców. Zresztą najbliźsi zawsze mogą uczynic znak krzyża na czole swoich dzieci czy wnuków np. przed wyjazdem. Uważam że to bardzo ładny, niestety dziś żadko stosowany przez swieckich, znak. Najczęściej widuję jak robi to ksiądz lub siostra kiedy spotykaja dziecko i może dlatego kojarzy się z osobami duchownymi? Śr lip 09, 2008 11:24 genowef Dołączył(a): Pt sie 04, 2006 7:25Posty: 325 Andreo, rozróżniam dwa gesty: 1. znak krzyża kreślony na czole kciukiem, 2. znak krzyża kreślony w powietrzu otwartą dłonią. Ten pierwszy do błogosławieństwa narzeczonych przez rodziców pasuje jak najbardziej. Ten drugi jest gestem używanym przez duchownych. _________________wiara to pewność bez dowodu Śr lip 09, 2008 11:37 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg 8 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 6459 Zarejestrowany: 22-09-2009 11:00. Posty: 2879 IP: Poziom: Niemowlak 9 czerwca 2011 14:32 | ID: 555160 Tak sobie przeglądałem naszą wiki, zaczytałem się w hasło o błogosławieństwie: i przyszło mi takie coś do głowy. Czy w momencie, gdy jeden z przyszłych małżonków jest niewierzący, błogowsławieństwo powinno się odbyć, czy może lepiej uszanować odmienność poglądów osoby i lepiej zrezygnować z tej części uroczystości? Co myślicie? 9 czerwca 2011 14:38 | ID: 555166 Uważam, że w tej sytuacji przyszli małżonkowie muszą razem ustalić jak chcą by ten dzień wyglądał. Błogosławieństwo robi się chyba tylko przed ślubem kościelnym. Jeżeli zatem ktoś nie wierzący się na taki ślub decyduje to może uszanować i chęć swojego partera oraz jego rodziny do przeprowadzenia błogosławieństwa. 9 czerwca 2011 14:38 | ID: 555167 Ja bym nie zrezygnowala z blogoslawienstwa....mozna go przeciez udzielic jednemu z przyszlych malzonkow. 3 Bartt Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 06-05-2009 22:23. Posty: 5452 9 czerwca 2011 15:13 | ID: 555203 Jedno z drugim może mieć coś wspólnego, ale nie musi. To przecież nie jest obrzęd religijny. 9 czerwca 2011 17:15 | ID: 555304 Wydaje mi się, że dla osoby wierzącej i rodziców przyszłych małżonków jest to ważne i zarazem wzruszające wydarzenie i nie trzeba z niego rezygnować. Zawsze może to być rodzaj życzeń na nową drogę życia. Tak było u mnie. Z tym, że nie do końca chodziło o mojego męża a rodziców. Ci wierzący operowali krzyżem i wodą święconą a ci drudzy po prostu złożyli wylewne życzenia i ucałowali nas. Było ok. Na DVD postanowiliśmy mieć podczas tej ceremonii ładny podkładm muzyczny... 5 irenaS Zarejestrowany: 28-06-2011 15:36. Posty: 4 18 lipca 2011 14:21 | ID: 591196 Ja myślę, że typowe błogosławieństwo to raczej w rodzinach bardzo wierzących, w innych, gdzie do kościoła chodzi sie raz w roku to raczej życzenia, nawet bez klękania :) Głupio bym się czuła błogosławiąc krzyżem córkę, skoro nasza wiara wynika z tradycji, a nie z rzeczywistej wiary. 18 lipca 2011 14:28 | ID: 591199 Moj brat mial blogoslawienstwo jednostronne w kosciele Bratu ksiadz udzieli slubu koscielnego a bratowej nie Dziwne to troche bylo , ale moja mama oto zabiegala 7 penia Zarejestrowany: 05-08-2011 07:58. Posty: 2 5 sierpnia 2011 08:10 | ID: 605074 Wiecie co, a dla mnie to wszystko jest na pożądku dziennym. Mój tato nie chodzi do Kościoła, mama od święta więc ja uznałam, że farsą będzie aby nas błogosławili Krzyżem. i obyło sie bez, życzyli nam tylko wszystkiego najelpszego i tyle. i oboje jesteśmy zadowoleni. 5 sierpnia 2011 11:05 | ID: 605192 Niech się naradzą wcześniej. Niejeden jeszcze będą mieli dylemat przed sobą w przyszłości związany z tak odmiennymi przekonaniami religijnymi i niejedną spotkają na drodze trudność. Będą musieli o tym rozmawiać, jeśli nie chcą sobie komplikować życia jeszcze bardziej.