Iwona Wieczorek zaginęła w lipcu 2010 roku. - Ta sprawa stała się jakby narodową. Mówi się, że jest to najgłośniejsze zaginięcie w Polsce i najtrudniejsze do rozwiązania, z czym sam
Magdalena Żuk zmarła w Egipcie cztery lata temu. Śledczy wciąż potrzebują jeszcze czasu, śledztwo przedłużone. "Oddamy głos świadkom, którzy do tej pory nigdy się nie wypowiadali. Od
Agent: Gwiazdy, Milionerzy, Kuchenne rewolucje, MasterChef Junior, Ugotowani, Kuba Wojewódzki, Kobieta na krańcu świata. Sprawa Iwony Wieczorek (2023) - Serial "Sprawa Iwony Wieczorek" to historia zaginięcia 19-letniej dziewczyny w Trójmieście. Pytanie o to, co się stało, nadal jest otwarte.
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-letnia wówczas mieszkanka Gdańska wyszła ze znajomymi do owianego złą sławą klubu Dream Club w Sopocie.
Co Magdalena Żuk ma wspólnego z zaginięciem Iwony Wieczorek? że Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Zniknęła w drodze do domu, po tym jak wyszła z jednego z
Adamczyk Kamil Adamczyk _Kamil.pdf 0.13MB Andrzejczak Tadeusz Andrzejczak _Tadeusz.pdf 0.15MB Barszczyński Robert Barszczynski _Robert.pdf 0.14MB Bedyński Krzysztof Bedynski _Krzysztof.pdf 0.17MB Bińczak Robert Binczak _Robert.pdf 0.14MB Blinowska Elżbieta Blinowska _Elzbieta.pdf 0.16MB Borkowska Agnieszka Borkowska _Agnieszka.pdf 0.14MB
Magdalena Żuk wyjechała na wakacje do egipskiego kurortu pod koniec kwietnia 2017 roku. Tam wypadła z okna w hotelu. Nie przeżyła. Śledztwo w tej sprawie trwa. Prowadzi je Prokuratura
Kilka nagrań z Magdaleną Żuk w Egipcie jest dostępnych w internecie. Na ich podstawie Irena Dawid-Olczyk, prezes La Strady, twierdzi, że Magdalena Żuk mogła paść ofiarą przemocy seksualnej.
Nearly 15,000 people disappear every year in Poland. But it rarely happens that the missing person so often appears in the media. Her smiling face is known by everyone – on the web, there circulates a lot of pictures, CCTV recordings, maps with the marked routes she walked on the night she vanished, etc. Hundreds of people are still working on the case: police authorities, friends
W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z naszej witryny oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. W każdym momencie można dokonać zmiany ustawień Państwa przeglądarki. Zobacz politykę cookies
KxOG. Iwona Wieczorek zaginęła w lipcu 2010 roku. I choć od zaginięcia 19-latki minęło już ponad 7 lat, wciąż nie wiadomo, co dokładnie stało się z Iwoną Wieczorek. Policja w ostatnich miesiącach przeszukiwała Park Reagana w Gdańsku oraz opublikowała kolejne nagranie w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Niestety sprawa wciąż nie została rozwikłana. Zaginięciem Iwony interesuje się biuro detektywistyczne Lampart, które angażowało się również w sprawę Magdaleny Żuk. Detektywi twierdzą, że udało im się rozwiązać zagadkę zaginięcia Iwony Wieczorek. Według detektywów, w sprawę mogą być zamieszani pracownicy firmy sprzątającej. Ich zdaniem wśród worków na śmieci można zobaczyć ciało kobiety. - O godzinie 5:01 samochód zatrzymał się w zatoczce autobusowej. Na workach ze śmieciami dostrzegliśmy jednego z mężczyzn. Nie tylko jego. Po nałożeniu specjalistycznych filtrów okazało się, że było tam również ciało zaginionej 19-latki. Pojazd kontynuował niewytyczoną trasę i skręcił w ścieżkę prowadzącą na nieuczęszczany teren, na którym znajdują się kanały burzowe. Na monitoringu pojawił się 16 minut później. To za mało, aby mężczyźni mogli się pozbyć ciała w sposób inny, niż tylko wrzucając je do kanału – tłumaczą pracownicy agencji Lampart. Co więcej - detektywi zwrócili uwagę, że zeznania złożone przez jednego z pracowników służb komunalnych mają według detektywów rażąco odbiegać od zeznań pozostałych dwóch mężczyzn. Biuro Lampart przekazało zgromadzone materiały Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku - tę informację potwierdziła rzecznik prokuratury, prok. Grażyna Wawryniuk. - Materiały, które stały się przedmiotem publikacji, Agencja Detektywistyczna Lampart przekazała do Prokuratury Okręgowej w Gdańska. Z treści pisma, przy których przekazała materiał wynika, że nie jest to własna analiza Agencji. Materiały te zostały przekazane jej anonimowo. Szczegółowa analiza treści przekazanych materiałów wykazała, że jest ona powieleniem informacji, które znalazły się w analizie sporządzonej w 2015 roku przez Policję. Analiza ta została uwzględniona jako jedna z wielu wersji śledczych w analizie wykonanej przez współpracujących przy sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek funkcjonariuszy KWP w Poznaniu - podkreśla rzecznik prokuratury i dodaje, że materiały zostały już przeanalizowane przez śledczych. - Wszystkie okoliczności przedstawione w przesłanych materiałach zostały zweryfikowane i nie doprowadziły do ustalenia związku wskazywanych osób z zaginięciem Iwony Wieczorek. Od wielu lat sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek budzi szczególne zainteresowanie społeczeństwa, wobec czego pojawiają się różne teorie i informacje z nią związane. Są one przekazywane Policji i prokuraturze. Ich weryfikacja dotychczas nie pozwoliła na wyjaśnienie sprawy. Wnioski własne pracowników Agencji Detektywistycznej Lampart zawarte w publikacjach prasowych to kolejne tego typu informacje. Zostaną one uwzględnione w toku prowadzonych czynności. Jak każda informacja, mogąca mieć związek z przedmiotem postępowania będzie weryfikowana - czytamy w komunikacie Prokuratury Okregowej w Gdańsku. Przypomnijmy, że biuro prowadziło wcześniej prywatne śledztwo w sprawie Magdaleny Żuk. Wówczas postawiło hipotezę, że Polka padła ofiarą międzynarodowej szajki, która handlowała żywym towarem. Te teorię prokuratura prowadząca śledztwo raczej wyklucza - na ciele Magdaleny Żuk nie wykryto żadnych śladów wskazujących na to, że mogła paść ofiarą gwałtu lub przemocy. Zobacz: GORZKIE słowa matki Iwony Wieczorek 7 lat po jej zaginięciu Przeczytaj też: Nieznane nagranie ws. Iwony Wieczorek. Jej mama zabrała głos Polecamy:NOWY TROP w sprawie zaginionej Iwony Wieczorek
Zaginięciem Piotra Kijanki żyje cały Kraków. Mężczyzna zaginął w nocy z 6 na 7 stycznia, gdy wyszedł z imprezy urodzinowej swojej żony. Ostatni raz kamery monitoringu zarejestrowały Piotra Kijankę w okolicy Mostu Kotlarskiego przy Bulwarach Wiślanych. Tam ślad się urywa. Od prawie dwóch miesięcy słuch po Piotrze Kijance zaginął, nie wiadomo gdzie jest mężczyzna, ani co się z nim dzieje. Ostatnio pojawiła się informacje o tym, że bliscy Kijanki wyznaczyli nagrodę w wysokości 10 tys. zł, za informacje, które mogą przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu 34-latka. Teraz biuro detektywistyczne Lampart powiadomiło, że zajmie się sprawą Kijanki na prośbę rodziny: - Informujemy, iż rodzina zaginionego Piotra Kijanki zwróciła się do nas o pomoc w jego odnalezieniu i wskazaniu okoliczności jego tajemniczego zniknięcia. Ze względu na fakt, iż sprawa ta została sklasyfikowana jako istotna społecznie (w poszukiwania mężczyzny zaangażowane są media, wiele osób, grup i internautów), wszystkie czynności podejmowane w tym zakresie będą przeprowadzane przez zespół Operatorów i Analityków, pod dowództwem byłego Naczelnika WydziałuKryminalnego KWP oraz zespołu Techników pod dowództwem byłej Szefowej Wydziału Terroru Kryminalnego KSP. W chwili obecnej badamy tę sprawę od podstaw i przygotowujemy precyzyjną strategię poszukiwawczą - czytamy komunikat na stronie biura. To nie pierwsza głośna sprawa, w której będzie działać biuro. Wcześniej zajmowało się ono sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek (o której słuch zaginął kilka lat temu) i tajemnicą śmierci Magdaleny Żuk, która zmarła w Egipcie. Dowiedz się: Zaginięcie Piotra Kijanki. Jakie są podejrzenia policji?